Jak zostać fotografem i co jest najważniejsze.

Jak zapytacie fotografa, co jest najważniejsze w fotografii, to odpowie Wam krótko - światło.

Ale jak chcecie się dowiedzieć jak je ustawić, jak z nim pracować to już nie ma prostej odpowiedzi. Trzeba to po prostu je widzieć.

 

Zajmuję się zdjęciami długo i dopiero w zeszłym roku to zobaczyłem.

Zobaczyłem znaczy - spostrzegłem, przyjrzałem się, przemyślałem, a potem przy każdej okazji prowadziłem obserwacje. Szperałem w internecie, robiłem notatki, żeby za każdym kolejnym razem wyciągnąć jak najwięcej.

 

Pamiętam taki dzień gdzie obudziłem się o 5, ubrałem się i wyszedłem z aparatem.

Szedłem w stronę rzeki w kompletnej szarości i 15 stopniowym mrozie.

Wszedłem na gruby lód, którym można było dojść na drugi brzeg.

Zatrzymałem się na środku i obserwowałem wschód słońca.

 

Widzieliście kiedyś w ogóle rano?

Nie 11:00 rano ale taka 5-6 rano?

Nie dziwię się, wtedy też nikogo nie było.

 

Wschód jest o wiele ciakwszy od zachodu.

Słońce leniwie zbliża się do horyzontu, powoli podświetla chmury,

potem wszystko z szarości idzie w fioletowe, różowe, czerwone, pomarańczowe i dosłownie w chwilę mamy dzień. Stoję na środku zamarzniętej rzeki, a mocne swiatło poranka przyjemnie ogrzewa moją twarz.

 

To niesamowite..

Otóż 150 mln km od ziemi jest 110 razy większa gwiazda, na której wszystko ciągle wybucha
i jest tak gorąca, że jej blask pomimo 150 mln km w dalszym ciągu ma taką moc żeby ogrzać moją twarz.

 

150 mln km!

 

Leciałem kiedyś 8000 km jest z Polski do USA i to jest strasznie daleko.

A tutaj 19000 razy tyle od słońca do mojej twarzy, która teraz tak przyjemnie się grzeje...

 

Co mnie tak grzeje?

 

To takie małe cząstki zwane fotonami,

które jedna obok drugiej, gęsto upakowane lecą w tak zwanym strumieniu,

przebywają te miliony km w 8 minut, żeby ogrzać moją twarz, a przecież są malutkie!

 

Jeśli by chcieć zapytać: jak gruby jest ludzki włos?

Średnio 20ym średnicy - koniec odpowiedzi na to pytanie.

Żeby dowiedzieć się, jak małą średnice mają fotony trzeba przestudiować dwie strony wikipedii! Takie są malutkie.

 

Więc z czegoś tak dużego powstaje coś tak małego i to w takiej ilości, że mamy na ziemi życie, roślinność, zwierzęta, czerpiemy energię, a ja mi już gorąco od tego słońca i chyba lód pęka, wychodzę z rzeki. Wracam.

 

Podobnie jak tamtego poranka tak samo odkąd świat istnieje - wszystko dzieje się tak samo. Fotony wyrzucone przez słońce, gwiazdy i każdą powierzchnię świecącą lecą tak długo, aż zderzą się z przeszkodą.

 

Jeśli ta przeszkoda będzie jasna - odbiją się. Jeśli będzie ciemna - zostaną pochłonięte.

Jeśli przeszkoda będzie gładka - odbite światło będzie ostre i ukierunkowane.

Jeśli przeszkoda będzie chropowata, matowa - odbije nam światło rozproszone i gładkie.

 

Pierwsze co przychodzi do głowy gdy mówimy o świetle w fotografii to przeważnie czarno białe zdjęcie studyjne. Na którym ciało lub twarz pięknie odbija nam błysk lampy.

 

A ciekawe światło jest wszędzie i codziennie.

Całe to spektrum kolorów mroźnego poranka, drzewa łapiące promienie, tworzàce snopy światła we mgle. Światło wpadające do piwnicy przez uchylone okno albo wyświetlające firanki na ścianie.

 

A najbardziej oczywisty zachód słońca? Tutaj fotony przechodzą najdłuższy możliwy odcinek ziemskiej atmosfery, mieszanki rozgrzanego powietrza i parującej wody, co przesuwa białe światło do czerwieni.

 

Jest o tym 6 stron wikipedii i masa naukowych książek..

Nie trzeba ich jednak czytać, żeby to zobaczyć - wystarczy się rozglądać.

 

Jeśli zapytacie fotografa jak zostać fotografem, to Wam pewnie nie odpowie bo jest za duża konkurencja. Ale możecie nim bardzo łatwo zostać. Wystarczy że zobaczycie światło, wyciągniecie aparat i w odpowiednim momencie naciśniecie spust migawki.